Żyję z Tobą
jak pies z kotem
raz na płocie
raz pod płotem.
Żeby jeszcze tak
bez krzyku,
bez wariacji
bez capstrzyku...!
No, to może...?
No, dlaczegóż by, nie?
Ale TAK?
Tak, to dziękuję.
Stanowczo NIE.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Żyję z Tobą
jak pies z kotem
raz na płocie
raz pod płotem.
Żeby jeszcze tak
bez krzyku,
bez wariacji
bez capstrzyku...!
No, to może...?
No, dlaczegóż by, nie?
Ale TAK?
Tak, to dziękuję.
Stanowczo NIE.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...