Tonąc w bezgłosie
w otchłani smutku
mgnieniem...
przechodzę w szarość
Ginę w płomieniach
bez płaczu
oglądam martwicę
i skaczę...
w głąb powierzchowności
by obojętnie przeżywac życie.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Tonąc w bezgłosie
w otchłani smutku
mgnieniem...
przechodzę w szarość
Ginę w płomieniach
bez płaczu
oglądam martwicę
i skaczę...
w głąb powierzchowności
by obojętnie przeżywac życie.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...