Stanoles w ciszy, osamotniony.
Poddaje Ci sie w twarz roztargniony.
Jestes jak z nut wyryty.., skonczony..
Nie wiesz ile krzywd w Tobie miesci sie..
Zgnojony, zmeczony, znienawidzony...

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Stanoles w ciszy, osamotniony.
Poddaje Ci sie w twarz roztargniony.
Jestes jak z nut wyryty.., skonczony..
Nie wiesz ile krzywd w Tobie miesci sie..
Zgnojony, zmeczony, znienawidzony...
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...