Jak tango
argentyńskie, przesycone.
Szaleństwem
erotyzmem żarliwym, chłepcze.
W rytmie gorących ud,
silnych ramion. Zabija w samotności.
Podobno salsę można tańczyć solo.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Jak tango
argentyńskie, przesycone.
Szaleństwem
erotyzmem żarliwym, chłepcze.
W rytmie gorących ud,
silnych ramion. Zabija w samotności.
Podobno salsę można tańczyć solo.
Napisane przez
Zabawna, czasami urocza, pewnie zbyt delikatna jak zawsze. Taka zwyczajna, codzienna, poranno-wieczorna ona. Lecz nocą, nocą wyzwala demony.
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...