Ten strach,
permanentne zniewolenie
Stoisz za mną,
czyje Twe spojrzenie
Moja skóra w wężową się zmienia,
odwracam głowę,
szukam wytchnienia
Kiedy sie skończy ta farsa,
mój drogi?
Nigdy kochanie,
świat miłości ci srogi?

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Ten strach,
permanentne zniewolenie
Stoisz za mną,
czyje Twe spojrzenie
Moja skóra w wężową się zmienia,
odwracam głowę,
szukam wytchnienia
Kiedy sie skończy ta farsa,
mój drogi?
Nigdy kochanie,
świat miłości ci srogi?
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...