po twarzy nasiąkniętej
zmęczeniem po tęsknocie
spłynęło kilka pereł
nadziei ku osłodzie
i ręce lekko drżące
utkwiły wnet w bezruchu
przybrane złotem słońce
spaliło resztki smutku
wiatr wieje tam gdzie zechce
pragnienia gasząc płonne
nie zblednie jednak serce
pośród tych wszystkich zbłądzeń

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Monika R
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.