obawy sięgają
skarg wykrzyczanych między ustami
front ujarzmia -
pęka pod ciasnotą urojeń

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
obawy sięgają
skarg wykrzyczanych między ustami
front ujarzmia -
pęka pod ciasnotą urojeń
Napisane przez
Z zawodu jestem księgową,pisząc przekazuję cząstkę siebie innym.I to jest fantastyczne
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...