spoglądaliśmy ze spokojem
gdy boleśnie upadała
potykając się o codzienność
jak z każdym kolejnym dniem
podtruwana obojętnością
wyglądała na coraz słabszą
gdy przestaliśmy się już starać
dusiła się każdą chwilą
spędzoną w milczeniu
i nawet nie uroniliśmy łzy
siedząc przy szpitalnym łóżku
kiedy patrzyliśmy jak odchodzi
umiera.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
MordechajHanuszek
Oceń utwór
Dobre
3.88 na 6 (8 ocen)
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.