mroźny zaprzęg zimy
galopuje galaktyką dróg
usłanych dywanem śniegu
muzyka wiatru zwiesza się
soplami na krawędziach nieba
uliczne wydmy rozkołysane
psalmem oddechu żonglują
elipsami śnieżnych wojaży

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
mroźny zaprzęg zimy
galopuje galaktyką dróg
usłanych dywanem śniegu
muzyka wiatru zwiesza się
soplami na krawędziach nieba
uliczne wydmy rozkołysane
psalmem oddechu żonglują
elipsami śnieżnych wojaży
Napisane przez
Z zawodu jestem księgową,pisząc przekazuję cząstkę siebie innym.I to jest fantastyczne
Bardzo dobre
5.25 na 6 (4 oceny)
, aby skomentować
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...