Założyłem maskę, aby przestał udawać.
Ten kaganiec, by posłuchał.
W rękawiczkach, poczuje.
Bez rozumu, zrozumie.
Z cyklu, którego nie ma
(Narodziny Jacka)

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Z cyklu, którego nie ma
(Narodziny Jacka)
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...