Krzyczała ...
zegar jej ciała
był jak nieskończony
mechanizm
który wciąż na porysowanej
tarczy codzienności
uderzał sekundami
Przenikliwy chłód
sznur tysiąca luster
a sen czaił się w jego twarzy
nie wytrzymała tego krzyku ...

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Krzyczała ...
zegar jej ciała
był jak nieskończony
mechanizm
który wciąż na porysowanej
tarczy codzienności
uderzał sekundami
Przenikliwy chłód
sznur tysiąca luster
a sen czaił się w jego twarzy
nie wytrzymała tego krzyku ...
Napisane przez
Z zawodu jestem księgową,pisząc przekazuję cząstkę siebie innym.I to jest fantastyczne
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...