Powieki się otworzyły,
Nogi na podłodze stanęły.
Okno otworzyłem,
Dym poczułem.
Łuna nad domostwami,
Miasto się pali.
Krzyki przeraźliwe,
I tak nie właściwe.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Powieki się otworzyły,
Nogi na podłodze stanęły.
Okno otworzyłem,
Dym poczułem.
Łuna nad domostwami,
Miasto się pali.
Krzyki przeraźliwe,
I tak nie właściwe.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie, pomyślał. To nie może być… To się nie dzieje! Przed nim stały jego wojska, tysiące tysięcy ludzi oddanych tylko jemu. Widział zdobione hełmy paszów, wysokie, białe czapy...
"I spojrzał Bóg na wszystko co uczynił" Czyli twórczą myślą - wirową formę energii dla słowa,dźwięku, wibracji o stałej częstotliwości - nośnika informacji dla całości i o całości...
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nade mną czuwasz. Mam nadzieję, że pomożesz mi w każdej chwili Kiedy ogarnie mnie zwątpienie, lęk. Gdy odniosę wrażenie, że wszystko mnie...