Był zwykłym chłopakiem z problemami na głowie mimo młodego wieku nie dawał rady już sobie uciek w wir pożądania picia i ćpanie zaczęły się bójki i awantury od rana nie chciał już żyć umierało coś w niem gdy pewnego dnia dowiedział się że to koniec nie mam już nic chłopak zachorował lekarze bezradni wyliczali dni a on się nie podawał walczył o swoje poznał dziewczynę rzucił alkohol i rzucił heroine walczył o zdrowie nie chciał się podać ona obiecała że na zawsze zostanie gdy chłopa odchodził ona płakała jedna do dziś żyje daje radę sobie lecz nie ma już dziewczyny bo odeszła z innym chłopak się załamałam i powtarzał sobie nie idź w tamtą stronę gdzie wyszedłeś na proste pisze teraz wersy ma własną rodzinę kocha ją nad życie

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
takisobieja97
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.