Noc już niemłoda
więc osłoną idealną
dla słów nieproszonych
Odganianych
jak bezpański pies
Ciężar
co u serca wisiał na linie
zelżał
i głębiej się oddycha
Wraz z dotlenieniem
myśl przychodzi że
Prawda nie zdarza się co dzień

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Noc już niemłoda
więc osłoną idealną
dla słów nieproszonych
Odganianych
jak bezpański pies
Ciężar
co u serca wisiał na linie
zelżał
i głębiej się oddycha
Wraz z dotlenieniem
myśl przychodzi że
Prawda nie zdarza się co dzień
Napisane przez
Tęsknię, śnię, myślę, marzę, istnieję. Widzę, co myślą inni. Z oczu czytam historię. Tęsknię za utraconym przed laty.
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...