od wczesnego rana
oczekuję nocy
snu spokojnego...
spełnienia
od zarania dziejów
apokalipsy pragnę
obserwując nieudolne
poczynania ssaków
patrząc na Ciebie
chcę stać się owadem
muchą natretną
bezsensownie martwą...

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
od wczesnego rana
oczekuję nocy
snu spokojnego...
spełnienia
od zarania dziejów
apokalipsy pragnę
obserwując nieudolne
poczynania ssaków
patrząc na Ciebie
chcę stać się owadem
muchą natretną
bezsensownie martwą...
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...