A Tyś w szalu z oczek czerwonych
ze szronu łzami na powiekach
z dłońmi w czystych rękawiczkach schowanych
z włosem na płascz gorzki opadającym
lico zimne zwracasz ku mnie
lecz w lodzie oka Twego
przejrzeć się nie mogę

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
A Tyś w szalu z oczek czerwonych
ze szronu łzami na powiekach
z dłońmi w czystych rękawiczkach schowanych
z włosem na płascz gorzki opadającym
lico zimne zwracasz ku mnie
lecz w lodzie oka Twego
przejrzeć się nie mogę
Napisane przez
Dobre
4.00 na 6 (1 ocena)
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...