kurtyna opadła...
schodzimy ze sceny
onieśmieleni prawdą ukrytą
pod kostiumem szczelnie
zamkniętych słów
nieprzystosowani
zmieniamy kolejne formy
własnych pojęć -
akt zagrany z precyzyjnie
przyjętym podziałem na role...

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
kurtyna opadła...
schodzimy ze sceny
onieśmieleni prawdą ukrytą
pod kostiumem szczelnie
zamkniętych słów
nieprzystosowani
zmieniamy kolejne formy
własnych pojęć -
akt zagrany z precyzyjnie
przyjętym podziałem na role...
Napisane przez
Z zawodu jestem księgową,pisząc przekazuję cząstkę siebie innym.I to jest fantastyczne
Dobre
4.00 na 6 (1 ocena)
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Nie czuję już nic. Ból, żal i gniew dawno odeszły. A ja zostałam. Sama, nieczuła, pusta. Zmęczona ciągłym pisaniem o Tobie, Chcę znowu pisać dla siebie. Ale nie umiem… Myśli nie...